Wybierz język: [PL] | [UK] | [D]

Nazwa Użytkownika: Hasło:
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Rejestruj.
Przypomnij hasło.
Nawigacja
Strona Główna
Galeria
Kontakt
Szukaj
Nasza OSP
Zarząd OSP
Członkowie OSP w Orońsku
MDP
Dystynkcje
Wyposażenie

Nasz patron - Św. Florian
Modlitwa Strażaków
Przysięga Strażacka
System alarmowania OSP
Medale i Odznaczenia
Rota ślubowania
Multimedia
Wirtualna podróż
Pokazy strażackie
Wideoprezentacja ;)
Strażackie dylematy - TV
Hymn - Rycerze Floriana
Star 244 GBA przed i po karosacji
Gminne Zawody Sportowo-Pożarnicze
Rozległy pożar w gminie Orońsko
OSP OROŃSKO ALARMOWO
Ford LRT
Szkolenie HOLMATRO
Pożar w Zaborowiu
Wypadek w Krogulczy
Przekazanie forda
Pożar w Skłobach
Udział w akcjach 2009r.
Różne
Promuj nasz serwis
Ostatnie komentarze

Akcja HDK PCK
ICE Pozwól sobie pomóc
Administracja
Redakcja
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

wiarus
27/05/2010 16:14
Lista jest zgodna ze stanem na dzien Walnego Zebrania Sprawozdawczego tj. 7-02-2010 r.Od w/w daty nie były podejmowane żadne uchwały co do zmiany listy.Jeśli są jakieś uwagi ,proszę o kontakt z Zarząd

stasio330
19/05/2010 19:48
chciałem powiedzieć że jest nie aktualna lista członków!!!!!!!!!!!!!!!!!
!!!!!


Starachowice998
05/12/2009 16:05
już mam dobry sposobik na usówanie tego spamu z komów smiley) banujesz i usówasz te boty smiley i git jest smiley

Starachowice998
04/10/2009 16:22
co tu tak cicho panowie zero wypowiedzi smiley ! smiley pozdrowionka ze Starachowic smiley

SylwesterG
21/07/2009 23:52
Pamiętaj też, że i obecnie nie jesteś sam -> link "Redakcja" smiley Może jakaś mobilizacja? smiley

Archiwum
Nasz patron - Św. Florian

Święty Florian - patron strażaków

Historycznych danych o osobie świętego Floriana, obrońcy od ognia, nie ma żadnych. Pozostają więc legendy, podania i opowieści ludowe. Najczęściej spotykanym wizerunkiem św. Floriana jest, młodzieniec w stroju rzymskiego legionisty wylewający wodę ze skopka na płonący dom. Ten obraz świętego przechodził wiele przeobrażeń w sztuce ludowej jak i sakralnej. Raz przedstawiano go jako żołnierza, potem jako oficera rzymskiego a nawet księcia w hełmie i wspaniałej zbroi z lancą i proporcem w ręku. Niektóre opowieści ludowe mówiły, że Florian już jako dziecko ugasił pożar domu jednym skopkiem wody. Również wypadek jaki przydarzył się pewnemu węglarzowi, trudniącemu się wypalaniem węgli drzewnych ukazuje skuteczne pośrednictwo tego świętego u tronu Stwórcy. Węglarz ów podczas pracy przy wypalaniu węgli poprawiał żarzący się stos drewna i nieopatrznie wpadł do żaru. Był to człowiek nabożny i wyznawca świętego Floriana. W chwili grożącego mu niebezpieczeństwa westchnął do niego i w tym momencie rozżarzone węgle sczerniały, a węglarz cały i zdrów wydostał się na zewnątrz. Jeszcze inne podania umieszczają go w oddziale straży pożarnej w starożytnym Rzymie. Prawdopodobne wydaje się skojarzenie imion Floriana z legendy z Florianusem, który żył około 900 roku we Francji i był czczony jako patron broniący od ognia.

 

    Wg. "Żywotów Świętych" św. Florian żył w końcu III wieku w prowincji Ufer Noricum [Austria] za panowania cesarzy Dioklecjana [245 - 316 n.e.] i Maksymiliana [235 - 238 n.e.]. Urodził się około 190 roku w Dolnej Austrii. W młodości poświęcił się służbie wojskowej i doszedł do stopnia dowódcy oddziału. W tym czasie bardzo dręczono i prześladowano chrześcijan. Szczególnym okrucieństwem wykazywał się namiestnik norycki Akvilinus, który w ogrodzie Laureakum uwięził 40 chrześcijan. Im to z pomocą pospieszył św. Florian. Postanowił dodać otuchy chrześcijanom i udowodnić, że za tą wiarę należy poświęcić wszystko, nawet własne życie. Wówczas nie do pomyślenia było, aby dowódca oddziału, wysoko ceniony żołnierz mógł być wyznawcą religii chrześcijańskiej i stawiać opór rozkazom cesarskim. Początkowo Akvilinus starał się odwieść Floriana od wyznawania chrześcijanizmu i zmusić go do złożenia ofiary bogom pogańskim. Kiedy Florian odmówił został skatowany do nieprzytomności, a kiedy i to nie pomogło kazano go biczować, a potem ostrymi, zakrzywionymi żelaznymi kolcami szarpano jego ciało. Florian znosił te katusze mężnie, pozostał wierny swojej wierze, cały czas modląc się. Następnie przywiązano mu młyński kamień do szyi i zrzucono z mostu do rzeki Enns - stało się to 4 maja 230 roku. I oto kat, który strącił Floriana do rzeki nagle oślepł, a wzburzona rzeka umieściła zwłoki męczennika na wystającym kamieniu nadbrzeżnym, gdzie osłaniał go skrzydłami rozpiętymi w kształcie krzyża olbrzymi orzeł.

     W nocy pewnej uczciwej niewieście imieniem Waleria ukazał się anioł i polecił jej, aby pochowała zwłoki Floriana. Kobieta zastosowała się do objawionych poleceń. W obawie przed poganami, potajemnie włożyła ciało męczennika na wóz, przykryła chrustem i powiozła do wskazanego przez anioła miejsca, gdzie w pięknie ozdobionym grobie złożyła zwłoki męczennika. Nie udało się jednak zachować w tajemnicy miejsca pochówku, gdyż zasłynęło ono niedługo jako miejsce cudów: chorzy odzyskiwali zdrowie, znikały złe moce, itp. Kiedy prześladowanie chrześcijan nieco ustało, w 350 roku zbudowany został w tym miejscu kościół, a jego patronem został św. Florian. Za czasów św. Seweryna wielu zakonników osiadło przy tym grobie. Z tych początków powstał potem słynny klasztor benedyktynów, a potem kanoników laterańskich.

     Jak to się stało, że kult Sw. Floriana trafia do Polski? - Stało się to za panowania Kazimierza II zwanego Sprawiedliwym. Pamiętamy z historii kiedy to w 1177 roku możni i rycerstwo Krakowa ,powstało przeciwko Mieszkowi Staremu i na jego miejsce powołano Kazimierza II. Pierwszym wielkim dziełem Kazimierza było zwołanie zjazdu dostojników duchownych i świeckich w Łęczycy w 1180 roku. Uczestniczyło w nich ośmiu biskupów. Na zjeździe tym uchwalono immunitet na rzecz kościoła katolickiego. Uchwały zjazdu łęczyckiego zatwierdził papie_ Aleksander III. Bulla wystawiona w Tusculum ( Frascati ) 28 marca 1181 roku. Pewno i dlatego następny Papież Lucjusz III w zamian za ustępstwa z Łęczycy, przychylił się do prośby Kazimierza

Sprawiedliwego i wydał kości niezwykłego Męczennika – Sw. Floriana. Relikwie swietego

Floriana księciu Kazimierzowi i katedrze krakowskiej przywiózł biskup Modeny – Idzi. Stało się to 27 października 1184 roku. Była to wielka uroczystość. Naprzeciw biskupowi wyszła świta z księciem Kazimierzem i biskupem krakowskim Gedeonem oraz „ wszystkie stany i klasztory na siedem mil „ tak relacjonuje ten fakt Jan Długosz. „ Wszyscy cieszyli się, że Polakom za zmiłowaniem Bożym przybył nowy orędownik i opiekun, że katedra krakowska nabrała nowego blasku przez złożone w niej ciała sławnego męczennika. Do niej bowiem wniesiono w tłumnej procesji ludu wymienione ciało i tam je złożono, a przez ten zaszczytny depozyt rozeszła się daleko i szeroko jej chwała. Na cześć zaś świętego męczennika biskup krakowski Gedeon zbudował dla niego poza murami Krakowa z wielkim nakładem kosztów kościół, kunsztownej roboty, który dzięki łaskawości Bożej przetrwał dotąd. Biskupa zaś Modeny, Idziego, obdarowano hojnie przez księcia Kazimierza i biskupa krakowskiego Gedeona odprowadzono do Rzymu. Od tego czasu zaczęli Polacy, zarówno rycerze, jak i mieszczanie i wieśniacy, na cześć i pamiątkę św. Floriana nadawać na chrzcie to imię swoim synom „ - Jan Długosz „Rocznik Królestwa Polskiego” Relikwie św. Floriana umieszczono w ołtarzu głównym katedry wawelskiej. Właśnie tak powoli powstawał kult św. Floriana w Polsce. A kościół o którym pisze Jan Długosz to kościół na Kleparzu zbudowany w 1185 roku, gdzie przeniesiono cześć relikwii św. Floriana. Kraków za przyczyna tych relikwii stał się miejscem pątniczym. Szkoda , że dzisiaj o tym się zapomina. Cystersi w wieku XII-XIV przyczynili się do rozpowszechniania kultu. Kardynał Z. Oleśnicki w statucie z 1436 roku ogłosił św. Floriana współpatronem Królestwa Polskiego ( obok Wojciecha ,Stanisława i Wacława ) oraz patronem diecezji krakowskiej (obok św. Stanisława). Pamiętamy, że Kraków tych czasów był dużym miastem - stolica Polski. Domy budowane były w większości drewna o zwartej zabudowie. Przy takim budownictwie niestety dosyć często wybuchały duże pożary trudne do ugaszenia. To było „zmora” nie tylko Krakowa ale i wszystkich miast i wsi. Często zdarzało się że płonęły doszczętnie wszystkie domy. Tak było z Rzymem, bardzo sławny pożar. Bielsko spłonęło kilka razy. Głośne pożary w Krakowie. 1305 pożar zamku i katedry

    Władysława Hermana. 1528 roku ogromny pożar, strawił cały Kraków. Ocalała Kolegiata św. Floriana tam przechowywano relikwie sw. Floriana. Od tego czasu zaczęto wierzyć i  relikwie św. Floriana pozwalają ujarzmiać  pożary. Co roku od XV wieku 4 maja z Wawelu do kolegiatyna Kleparzu udawała się procesja. W kościele na Kleparzu od najdawniejszych czasów w każdy poniedziałek, przy relikwiach Świętego odmawiane są modlitwy. Tak tworzył się przez lata kult świętego Floriana patrona ludzi zawodów trudnych: strażaków, hutników. Wzywa się GO do pomocy i wstawiennictwa ,przy zagrożeniach wszelkich żywiołów ale i przy zagrożeniach skażeniem środowiska naturalnego.

    Papież Jan Paweł II w liście apostolskim przesłanym w 1984 roku z okazji 800 – lecia parafii św. Floriana na Kleparzu jako dawny wikariusz świętoflorianski tak miedzy innymi pisze:

„Trzeba także podkreślić, że Święty Florian jest od wieków czczony w Polsce i poza nią jako Patron strażaków, a wiec tych, którzy wierni przykazaniu miłości i chrześcijańskiej tradycji, niosą pomoc bliźniemu w obliczu zagrożenia klęskami żywiołowymi‘’.

 Źródło:

"Święci na każdy dzień" - Ks. Wincenty Zaleski sdb, Wydawnictwo salezjańskie, Warszawa 1997

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Copyright © 2006 - 2010
Administracja serwisu nie ponosi odpowiedzialności za wpisy zostawione przez użytkowników.
Original TweakIt by: Madman · Re-designed, Re-coded & Ported by: Sylwester Grzyb
Powered by PHP-Fusion v6.01.11 © 2003-2005